Skrajności domowe

Dzieci terroryzowane nadmiarem prac domowych wcale nie uczą się lepiej i nie mają wybitnych naukowych osiągnięć.

Jak to jest, szanowni państwo, że od czasu do czasu musi przejść przez społeczeństwo, media, polityczne głowy i usta burza na temat prac domowych? Jak to jest, że mamy całkiem sporą historię nauczania za sobą, doświadczenia własne i cudze do wykorzystania, a cały czas odgrzewana jest, jak nieco nieświeży kotlet, sprawa zadawania, bądź nie, prac domowych w szkołach. Trochę takie bicie piany, piany pełnej dobrych chęci i poważnych teorii, z których jednak niewiele wynika. Bo ileż można przypominać, że przesada jest zgubą nas wszystkich, i to w wielu kwestiach, a przesada w zadawaniu prac domowych to zamach na zdrowy rozsądek, zdrowie psychiczne i fizyczne dzieci, który przede wszystkim ma skutek odwrotny do zamierzonego. Dzieci terroryzowane nadmiarem prac domowych wcale nie uczą się przez to lepiej i wcale nie mają wybitnych naukowych osiągnięć. Co najwyżej hodują w sobie niechęć do szkoły oraz grona pedagogicznego. Ale tu mówimy o przesadzie.

Tymczasem obecnie istnieje tendencja, by prace domowe potępić z definicji. Każdą pracę domową. Że każda praca domowa uderza w wolność dziecka, jego spokój, zdrowie i jest podła z definicji. Dziecko, według niektórych pedagogów i rodziców, po powrocie ze szkoły wręcz nie może robić nic, co związane jest ze szkołą. A to druga skrajność, przesada i kolejny spory odlot. Aż tak trudno wypracować złoty środek? Praca domowa mądrze zadana powinna ugruntować wiedzę zdobytą na lekcji oraz, co chyba ważniejsze, uczyć systematyczności i... konsekwencji jej braku. Oraz – uwaga, uwaga! – samodzielności. Jednym słowem, praca domowa jest pracą ucznia, nie rodzica. Naprawdę trudno wcielić w życie tych kilka prostych zasad? Zasad, które, jak się wydaje, sprawdzają się najsensowniej, bo są po prostu podyktowane zdrowym rozsądkiem i równoważą dziwne, skrajne zachowania i pomysły. Praca domowa to nie orka kilka godzin dziennie (i nocą), koniecznie pod nadzorem rodziców. Bo to byłby pseudoedukacyjny terror. Jednak całkowity brak pracy domowej, jako złej z definicji, to również pseudoedukacyjny terror, choć na przeciwległym biegunie edukacyjnego odlotu. W edukacji odlotów nie trzeba, powinny być wręcz zakazane. Wystarczy odrobina spokoju, okraszona zdrowym rozsądkiem i rezygnacją ze skrajności. Zadanie domowe na dziś: przemyśleć sprawę.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Gość
    29.11.2018 10:37
    Przypuszczam, że artykuł powstał prawdopodobnie z powodu, że autorka ma jakieś problemy z tym, że jej dzieci mają dużo zadań domowych. I kto ma "przemyśleć sprawę"? Rodzice czy nauczyciele?

    Poza tym "orka kilka godzin dziennie (i nocą)" to nie jest już katorga, tylko przyjemność (wystarczy obejrzeć filmiki na YouTube, gdzie rolnicy podczas pracy dobrze się bawią, relaksują). Traktory są komfortowe, wyposażone w klimatyzowaną, ogrzewaną i wyciszoną kabinę, mają dobre oświetlenie (praca nocą), podczas pracy można słuchać ulubionej muzyki, a nawet surfować w sieci. Nie trzeba nawet zbytnio się skupiać na pracy, bo dzięki nawigacji i wielu innym funkcjom, traktor sam jedzie, sam dobiera sobie prędkość jazdy, obroty silnika, sam zawraca i sam steruje maszyną (lub niekiedy maszyna traktorem). Człowiek tylko dogląda "czy wszystko działa jak trzeba". Więc proszę nieprzyjemnego odrabiania lekcji nie porównywać do przyjemnej orki.
  • 4quietpeople
    29.11.2018 19:56
    Przede wszystkim nadmiar zajęć (rano szkoła po 16:00 zajecia dodatkowe) powoduje, że dzieci nie potrafią w życiu dorosłym organizować sobie czasu. Młodz ludzie ukształtowani przez czasowy grafik z lat dziecięcych czekają na polecenia i oczekują zewnętrznego czynnnika porządkującego czas. Lekarstwem jest spędzanie aktywnie czasu z własnym dzieckiem. Nauka abstrakcyjnego mysnia. Wskazane jest aby rodzic korzystał z porad psychologa oraz spowiednika. Większość ludzi 30+ a obdarzonych Błogosławieństwem w postaci potomstwa jest dysfunkcyjna. Naprawiajcie swoje postępowanie. Jeżel samochód jest dysfunkcyjny to wszyscy biegną do mechanika. Psycholog terapeuta również zaprasza....
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.