Emmanuel ma 25 lat

Choć świetnie zarabiał, realizował się zawodowo i był prawą ręką szefa, czuł, że żyje w konflikcie ze swoim sumieniem. W tym roku mija 25 lat istnienia na rynku dobrze już rozpoznawalnej Hurtowni Książek Katolickich i Wydawnictwa Emmanuel.

Było lato 1994 roku. Czesiek Mauer wraz z katowicką wspólnotą Emmanuel wyjechał na kilka tygodni do Dursztyna. - Dni wyglądały podobnie: praca i modlitwa. Zacząłem się zastanawiać nad swoim życiem i zrozumiałem, że nie mogę dłużej być w firmie, w której wtedy pracowałem. Nie wszystko odbywało się tam uczciwie - przyznaje dzisiaj. - Jak stałem, tak pojechałem do szefa i od ręki złożyłem wypowiedzenie. Potem wróciłem i poprosiłem przyjaciół, żeby się ze mną modlili - o światło i rozeznanie, co dalej mam robić. Efektem modlitwy wstawienniczej były głęboki pokój serca i słowa pociechy płynące z Pisma Świętego.

Hicior z papieżem

Do dzisiaj przechowuje kartki, na których znajomi ze wspólnoty zapisywali te słowa. Był tam między innymi fragment z prologu do Mądrości Syracha o czytaniu i pisaniu ksiąg, aby "Uczniowie dla obcych stali się pożyteczni przez mowy i pisma"... To były prorocze słowa, z czego Czesiek w tym czasie nie zdawał sobie jeszcze sprawy. Przez trzy miesiące błąkał się bez celu, nie wiedząc, w którym kierunku iść i co dalej robić.

- Kiedyś ks. Jarek Międzybrodzki, nasz przyjaciel i opiekun wspólnoty, powiedział: "Masz dużo czasu. Jedź ze mną dzisiaj do Lublina". Już na miejscu poszedłem na KUL pooglądać nowości wydawnicze. Patrzę, a w sklepiku długa kolejka i wszyscy kupują jakąś książkę. Pierwszy wywiad z Janem Pawłem II: "Przekroczyć próg nadziei". Nie znam pozycji, nie słyszałem o niej, ale myślę sobie, że jak już tu jestem, to kupię całą paczkę tych książek - wspomina Czesiek. - Przywiozłem do Katowic i okazało się, że to bestseller. Prawdziwy hicior. Książki rozeszły się jak ciepłe bułki. Następnego dnia pożyczyłem malucha, zabrałem wszystkie oszczędności z domu i z powrotem do Lublina. Załadowałem samochód do pełna książkami i przywiozłem na Śląsk. Stanąłem pod seminarium w Katowicach i od ręki wszystkie sprzedałem. Ja też w jakiś sposób przekroczyłem wtedy próg nadziei.

List do sukcesu

Tak zaczęła się przygoda z książką katolicką. W listopadzie 1994 roku w Katowicach powstała Hurtownia Książek Katolickich Emmanuel. - Nie miałem pojęcia, jak się do tego zabrać - przyznaje szczerze. - Modliłem się o światło i przyśniło mi się, że mam pojechać do wydawnictwa M i poprosić o pomoc w rozkręceniu interesu. Pojechałem wbrew zdrowemu rozsądkowi. Albo mnie uznają za oszołoma, albo pomogą.

Pomogli? O tym przeczytasz na następnej stronie:

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .