In vitro a ekskomunika

Z całą pewnością ekskomunikę zaciągają te osoby, które uczestnicząc w procedurze in vitro, abortują przeniesione już do macicy embriony lub na to zezwalają – mówi kierownik Katedry Teologii Życia KUL bp Józef Wróbel w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Kiedy prawodawcom może grozić ekskomunika? – pyta Adam Kruczek.

- Tę "ekskomunikę" - jak to pan nazwał - można rozumieć na dwa sposoby: szeroki i ścisły. Może być ona rozumiana w sensie szerokim, to znaczy moralnym. Oznacza to, że z etycznego punktu widzenia każdy, kto świadomie, znając ciężko niemoralny charakter procedury in vitro, popiera ją lub stosuje, popełnia grzech ciężki i konsekwentnie wyklucza się z uczestnictwa w Komunii Świętej. (...)

Ekskomunika, o którą pan pyta, najczęściej jest jednak rozumiana w sensie ścisłym, to znaczy w sensie kanonicznokarnym. Taką karę mógłby wymierzyć właściwy biskup, jeżeli uznałby, że może ona przynieść pozytywny skutek w postaci skłonienia katolika do przestrzegania zgodnych w prawem naturalnym, a zarazem katolickich norm moralnych także w stanowieniu i stosowaniu prawa. Jeśli natomiast chodzi o ewentualne automatyczne zaciągnięcie ekskomuniki za przestępstwo, o którym Kodeks prawa kanonicznego mówi w kan. 1398 (spowodowanie aborcji), to karę kościelną zaciągają ci katolicy, którzy jako sprawcy bezpośredni albo wspólnicy konieczni powodują zabicie nienarodzonego dziecka. Mając na uwadze te przepisy, ekskomunikę zaciągają parlamentarzyści należący do Kościoła katolickiego wtedy, gdy głosując za in vitro, jednocześnie dopuszczają - w ramach stanowionej ustawy - eliminowanie przenoszonych do macicy embrionów. Taką ekskomunikę zaciągają oni z chwilą pierwszego faktycznego zniszczenia ludzkich embrionów w łonie matki, a nie z chwilą głosowania. Ekskomunikę za przestępstwo, o którym mowa, zaciąga ten, kto stanowiąc prawo lub je aplikując, przyczynił się do abortowania ludzkich embrionów, jednak dopiero z chwilą skutecznego spełnienia takiego czynu.

Z całą pewnością ekskomunikę zaciągają również te osoby, które uczestnicząc w procedurze in vitro, abortują przeniesione już do macicy embriony lub na to zezwalają. Trzeba dodać, że chodzi tutaj o kościelno-prawne skutki popierania lub włączenia się w procedurę. Z punktu widzenia moralnego - raz jeszcze trzeba pokreślić - każde głosowanie za in vitro (poza wyżej podkreślonym przypadkiem minimalizowania zła), świadome popieranie go, uczestniczenie w nim, narażanie embrionów na śmierć, ich niszczenie jest grzechem ciężkim – mówi bp Wróbel.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| IN VITRO

  • katolik
    19.03.2012 07:54
    Kto się dzisiaj przejmuje ekskomuniką???
  • Marcin
    19.03.2012 10:53
    Mam czasem smutne wrażenie, że Kościół boi się dziś ogłaszać ekskomunikę, wobec osób które publicznie popierają zło..
    W ten sposób szatan działa w Kościele.

    Dlaczego?

    Może żeby nie utracić wiernych, tylko że to i tak nie ma znaczenia, jeżeli bowiem są oni w mocy diabła, to już i tak zostali "utraceni" z własnej woli, a będąc w Kościele pociągną do śmierci wiecznej innych..

    "Kto się dotyka smoły, ten się pobrudzi,
    a kto z pysznym przestaje - do niego się upodobni."
    Mądrość Syracha 13, 1.

    "A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu»."
    Ewangelia wg Św. Jana 3, 19-21
  • hobbit2000
    19.03.2012 11:42
    Opinie z prawa kanonicznego zamieszczane tutaj budzą czasem wątpliwości.... jeśli już się wypowiadamy na jakiś temat trzeba by to robić precyzyjnie. Według tego co wiem, ekskomunikę automatyczną (latae sententiae) zaciąga się, wtedy kiedy dana osoba WIE, że z danym czynem, przestępstwem, jest związana kara ekskomuniki. Jeśli nie wie o tym i jest to niewiedza NIEZAWINIONA to kary nie zaciąga...
    Owej "automatycznej" ekskomuniki nie trzeba też ogłaszać - ona i tak ma miejsce i osoba nią objęta ma tę świadomość - to obciąża jej sumienie. Oczywiście, można ogłaszać, że ktoś taką ekskomunikę zaciągnął, jeśli to sprawa jawna i publiczna. Tak było w przypadku nielegalnie wyświęconych biskupów u lefebvrystów.
    (proszę zasięgnąć opinii jakiegoś biegłego prawnika kościelnego)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.