„Nowoczesna” seksedukacja w Łodzi

W kwietniu informowaliśmy, że władze Łodzi odwołały konkurs na prowadzenie zajęć z edukacji seksualnej w szkołach po tym, jak miejska komisja konkursowa stwierdziła, iż najlepszą ofertę przedstawiło kościelne Centrum Służby Rodzinie. Pytaliśmy wówczas, czy konkurs będzie prowadzony tak długo, aż wygra jakaś organizacja, która uzna, że w sprawach seksu dzieciom nie potrzeba wychowania do wartości. Dziś znamy już ciąg dalszy tej sprawy.

Wiosenny konkurs na prowadzenie zajęć z edukacji seksualnej nastolatków w zakresie świadomego rodzicielstwa oraz profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową (pula finansowa - 36 tys. zł) miał być rozstrzygnięty do 31 marca. Tymczasem już po upływie tego terminu, tj. 3 kwietnia został on odwołany przez prezydent miasta Hannę Zdanowską "bez podania przyczyny". Odezwały się wówczas głosy, że takie "kopnięcie w stolik" jest bezprawne, bo nastąpiło, gdy wszystkie karty zostały odkryte, a powołana przez miasto komisja uznała, że najlepszą ofertę przedstawiło działające od wielu lat kościelne Centrum Służby Rodziny. Władze Łodzi „przestraszyły się, że oddanie edukacji seksualnej w ręce osób blisko związanych z Kościołem ośmieszy całą ideę” - pisała wówczas "Gazeta Wyborcza". Wiceprezydent miasta Krzysztof Piątkowski temu zaprzeczył.

Dziś nikt już nie musi się tego bać, bo nowy konkurs wygrała Fundacji Nowoczesnej Edukacji „Spunk”. Organizacja ta chlubi się, że podczas zajęć prowadzonych wcześniej w szkołach jej edukatorki demonstrowały uczniom, jak zakłada się prezerwatywę na ogórka (patrz film). A wśród polecanych przez nią książek znalazły się: „Wielka księga siusiaków”, „Wielka księga cipek” oraz „Mała książka o tolerancji” Magdaleny Środy.

A czym chciało przekonać komisję konkursową Centrum Służby Rodzinie? Jego wiceszef Tomasz Bilicki podkreślał, że specjaliści z Centrum przekazywaliby młodzieży nie tylko obiektywną wiedzę, ale zachęcali ich do odnalezienia się na mapie wartości. O profilu Centrum mówi też jego wieloletnia działalność. Od ponad 20 lat prowadzi ono dom samotnej matki. Dysponuje też m.in. specjalistyczną poradnią, szkołą rodzicielstwa, ośrodkiem adopcyjnym, punktem pomocy rzeczowej, funduszem na rzecz najuboższych matek w ciąży i z małymi dziećmi, jadłodajnią, stronami internetowymi, działającymi na rzecz zapobiegania przemocy domowej, aborcji i porzucaniu dzieci oraz promujące adopcję (www.niebij.pl; www.adopcja.net; www.aborcja.info.pl i www.niewyrzucajmnie.pl).

A oto komentarz do ostatnich wydarzeń, zamieszczony na stronie Centrum:

„Centrum Służby Rodzinie przyjmuje do wiadomości decyzję Pani Prezydent Hanny Zdanowskiej i Pana Wiceprezydenta Krzysztofa Piątkowskiego, którzy zdecydowali o powierzeniu edukacji seksualnej Fundacji 'Spunk'. Jednocześnie zwracamy uwagę, iż nazwanie się grupy trenerów młodzieżowych „Spunk” (w języku angielskim: wulgarne określenie wytrysku i spermy), wydaje się nam nietaktem.

Szanując młodych ludzi, jesteśmy pewni, że są oni w stanie podejmować odpowiedzialne decyzje, dysponując odpowiednim wsparciem dorosłych i pozytywnych liderów w grupie rówieśniczej. Obawiamy się, że koncentrowanie się na środkach antykoncepcyjnych, w tym instruktaż ich stosowania dla dzieci w wieku 13-16 lat, jest przyzwalaniem na współżycie seksualne. Zwracamy także uwagę, iż w większości przypadków współżycie małoletnich jest czynem karalnym. Efekty przypadkowego współżycia możemy często obserwować w Centrum Służby Rodzinie, chociażby w naszym Domu Samotnej Matki.

Młodym i ich rodzicom życzymy szczęśliwych wyborów”.

«« | « | 1 | » | »»
  • Kopyrda
    22.09.2012 02:16
    Jestem pelen podziwu dla dzialanosci fundacji Centrum. Ale ta dzialanosc koncentruje sie nie na edukacji seksualnej, lecz na tym, co ma miejsce po stosunku plciowym - w niektorych wypadkach, rzecz jasna. A z tego nie wynika, ze posiada jakiekolwikr kwalifikacje do prowadzenia edukacji seksualnej.
    Co do racjonalnych wyborow: Nie mozna ich dokonywac bez posiadania odpowiednich informacji. Luki w wiedzy i brak informacji zastepuja pobozne zyczenia, ktorych zrodlem sa rozmowy miedzy kolegami i kolezankami. Edukacja seksualna, w ktorej nie ma informacji dotyczacych charakterystyki stosunku plciowege i jego konsekwencji, to jedna z najlepszych drog do niepozadanej ciazy.
  • nova
    22.09.2012 09:49
    Miałam edukacje do życia w rodzinie w szkole podstawowej i gimnazjum, w obu przypadkach wykładowcą była Pani Katechetka. Powiem szczerze, że nic ale to nic nie wniosły te lekcje , Pani się peszyła gdy padło medyczne określenie narządów (macica, penis,prącie) na wiele pytań nie znała odpowiedzi bądź karciła słowem uczniów którzy zadawali pytania gdyż były wg niej krępujące, z perspektywy czasu muszę powiedzieć ,że były to szalenie nieprofesjonalne zachowania, wtedy zwyczajnie się cieszyliśmy,że dzięki tym lekcjom nie mamy np. matematyki czy polskiego jak to dzieciaki. Bardzo ubolewam nad tym,że zajęć nie prowadzili seksuolodzy bądź osoby/pedagodzy specjalnie wykształceni w tym kierunku. Dziecko ma wiele pytań dotyczących seksualności, w dobie dzisiejszych mediów i olewackiego podejścia rodziców młody człowiek szuka odpowiedzi wszędzie a najczęściej w internecie gdzie może trafić na najgorsze bzdury wyssane z palca czego świadomości nie będzie miał. Grupa Edukatorów Seksualnych ''Ponton'' ma bardzo fajne podejście do młodych ludzi, gdyby była możliwość aby moje dziecko uczyło się właśnie od nich byłabym usatysfakcjonowana sama też bardzo chętnie powiem o wszystkim dziecku, nie można kłamać i skrzywiać obrazu to wyrządzanie krzywdy i automatycznie jak dziecko dowie się prawdy będzie miało do rodziców nadszarpnięte zaufanie. Wartości wynosi się z domu a osoby, które nie mają wiedzy niech zajmują się sprawami w których tę wiedzę posiadają zamiast praktykować niekompetencje.
  • Knife
    22.09.2012 20:58
    Ale syfiasto... pozostaje nadzieja w mądrych rodzicach.
  • Kamil
    22.09.2012 22:35
    Łódź ....i wszystko jasne! To miasto jest chore a ludzie tam ciemni i zadżumieni pavulonem
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.