Specjaliści od obserwacji zachowań

Owczy pęd to nic innego jak reakcja obronna wynikająca z lęku. Przekładając ten stan na ludzi, możemy stwierdzić, że im większy lęk, tym większa stadność.

Behawiorystyka zwierząt – to pierwszy i jedyny w Polsce tego typu kierunek studiów, który działa na Wydziale Biologii, Nauk o Zwierzętach i Biogospodarki Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Behawiorystyka zwierząt, jako kierunek studiów, w naturalny sposób kontynuuje i uzupełnia dotychczasową zootechnikę, która przez 40 lat, obok weterynarii, zajmowała się problematyką chowu i hodowli zwierząt gospodarskich, pozostawiając zagadnienia etologiczne na drugim planie. Działania te wpisują się w aktualne trendy panujące w naukach przyrodniczych oraz rozumieją potrzebę poznawania zachowań i zwyczajów zwierząt wśród studiujących osób.

− Wyszliśmy z założenia, że behawiorystyka zwierząt, uprawiana na naszym uniwersytecie, będzie oprócz zadań tradycyjnej zootechniki łączyła obszary medycyny weterynaryjnej, psychologii, socjologii oraz wybrane aspekty kulturowe, etyczne i społeczne. Według mnie obecnie współpraca lekarza weterynarii i behawiorysty w procesie diagnostycznym jest niezbędna – wyjaśnia dr hab. lek. wet. Mirosław Karpiński, adiunkt w Katedrze Etologii i Dobrostanu Zwierząt na Wydziale Biologii, Nauk o Zwierzętach i Biogospodarki Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, lider kierunku behawiorystyka zwierząt.

Potrzeba ekspertów

− Behawiorystyka obok zwierząt gospodarskich obszarem zainteresowań obejmuje grupę zwierząt towarzyszących, w tym głównie psy i koty, jak również drobne ssaki, takie jak tchórzofretka, króliki miniaturowe, koszatniczki czy kawię domową − dawniej nazywaną świnką morską. Kolejna grupa zwierząt to ptaki egzotyczne, płazy i gady utrzymywane w domu w tzw. hodowlach amatorskich. Ponadto istotną z punktu widzenia zrównoważonej gospodarki rolnej i leśnej jest grupa zwierząt dzikich – zarówno roślinożerców, takich jak sarna, jeleń czy łoś, jak i mięsożerców, jak lis rudy. Dzikie zwierzęta stają się poważnym problemem, zwłaszcza w dużych miastach. Dostosowując się do nietypowych dla siebie warunków, zmieniają swoje zachowanie. Zmiana diety czy aktywności dobowej to najczęściej opisywane przykłady przeobrażeń w zachowaniu dzikich zwierząt. Brak lęku przed człowiekiem, tolerancja hałasu miejskiego – to kolejne przykłady zmiany zachowania, odbierane często jako objaw choroby – tłumaczy specjalista.

Owca poliglotka

− Mówi się, że w świecie zwierząt pies, gatunek udomowiony ok. 18 tys. lat temu, potrafi się komunikować z dwoma gatunkami równocześnie, czyli z przedstawicielami swojego gatunku i człowiekiem. Mniej więcej w tym samym okresie nastąpiło także udomowienie owcy – wyjaśnia M. Karpiński. Niezwykłym przykładem jest „Jadzia”, czyli owca rasy świniarka, która w porozumiewaniu się poszła o krok dalej. − Komunikuje się z człowiekiem, psami, a dodatkowo ze swoim stadem – mówi naukowiec. Jest to zjawisko ciekawe z etologicznego punktu widzenia.

Niezwykła obserwacja

Matka „Jadzi” padła drugiego dnia po porodzie, ale dzięki obecności studentów behawiorystyki na terenie gospodarstwa młode jagnię szybko znalazło fachową opiekę. Skomplikowany proces adopcyjny dwudniowego oseska owcy z powodzeniem przeprowadził Jacek Sokołowski, student czwartego roku behawiorystyki zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, który na co dzień jest przewodnikiem dwóch białych owczarków szwajcarskich, pasjonuje się pasterstwem, a przygodę z behawiorystyką rozpoczął w przekonaniu, że teorię poznaną na studiach będzie mógł wykorzystać w praktyce. Życie szybko zweryfikowało jego plany. J. Sokołowski mówi, że w dzisiejszych czasach pies towarzyszący nie jest człowiekowi potrzebny do pracy, a relacje ze zwierzęciem powinny się układać w taki sposób, aby być jego przewodnikiem. Zdaniem behawiorysty psom mieszkającym z ludźmi należy stworzyć takie warunki pracy, które jak najdokładniej symulować będą środowisko naturalne i tym samym zaspokoją ich naturalne instynkty. Zdaniem Karpińskiego prawidłowa komunikacja ze zwierzęciem, w tym wypadku owcą i psem, może mieć miejsce jednie w sytuacji, gdy człowiek właściwie interpretuje ich zachowania instynktowne.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.