Dusza w łonie

Jedni latami czekają na poczęcie dziecka, na innych wiadomość, że zostaną rodzicami spada nieoczekiwanie, czasem nie w porę. A potem 9 miesięcy oczekiwania na trzy kilogramy szczęścia, które przewraca uporządkowany świat do góry nogami.

Ciąża to wyjątkowy stan, w którym znajduje się cała rodzina. Mówimy stan błogosławiony, szczególnej łaski. W normalnie funkcjonujących rodzinach rodzice robią wszystko, co w ich mocy, by dziecko prawidłowo rozwijało się w łonie swej mamy i urodziło się zdrowe. Prowadzą ścisły monitoring funkcji życiowych. Potem badania lekarskie koncentrują się na ewentualnych wadach i szansach leczenia. Czy dziecko to jednak tylko "wydarzenie materialne"?

Prenatalna pamięć

O tym, że dziecko w okresie prenatalnym wyczuwa stan emocjonalny swojej mamy, wiemy od dawna, przypominają nam o tym specjaliści od psychologii rozwojowej. Choć i przed setkami lat ludzie intuicyjnie już wiedzieli o wpływie stanu wewnętrznego matki na jej nienarodzone dziecko. Dawni mędrcy żydowscy zachęcali kobiety, aby wykorzystały miesiące ciąży na wzrost w dobrych uczynkach i na duchowe doskonalenie się. Matka własnym stresem, permanentnym niepokojem czy agresją może poważnie zaszkodzić nie tylko konstrukcji psychicznej dziecka, ale także jego zdrowiu fizycznemu. Psychologia wykształciła nawet pojęcie pamięci komórkowej prenatalnych doświadczeń. - Wiele z tego, co jest naszym obecnym "ja", ma swoje źródło w czasie, gdy byliśmy pod sercem mamy - twierdzi dr hab. Dorota Kormas-Biela, psycholog.

Człowiek to jednak nie tylko ciało i psychika. To przede wszystkim dusza. - Dziecko w okresie prenatalnym już należy do Boga, jest przez Niego kochane - mówi ks. Teodor Suchoń, który od wielu lat pracuje z rodzinami. - Duchowość nienarodzonego dziecka potwierdza ewangeliczne spotkanie dwóch matek - Maryi i Elżbiety, opisane w Ewangelii według św. Łukasza.

Fikołki św. Jana

Wydarzenie w Ain Karim jest zaproszeniem skierowanym do każdej matki i każdego ojca oczekujących na narodzenie dziecka. Dla nienarodzonego dziecka nie bez znaczenia jest życie w łasce uświęcającej jego matki, a także ojca. - Jaka radość była w Elżbiecie, gdy przyszła do niej krewna! - przekonuje ks. Suchoń. - Ale obecność Boga w brzemiennej Maryi uświadomił matce nienarodzony Jan, który z radości poruszył się w jej łonie. Dziecko, zanim przyszło na świat, zareagowało na bliskość Jezusa.

Dlatego, zdaniem ks. Teodora, trzeba przekonywać rodziców, by jeśli tylko mogą, jak najczęściej przyjmowali Komunię św. i modlili się. W ten sposób będą dawać Boga dziecku jeszcze przed urodzeniem. I jak kobieta w ciąży przestrzega właściwej diety, by zapewnić wzrost kruchemu ciału, które kształtuje się w niej, tak powinna zadbać o "duchowe odżywianie". Nosi przecież w sobie nową duszę, która domaga się pokarmu, ciepła, poczucia bezpieczeństwa. Tego, co daje bliskość Boga.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.