Zrozumieć schizofrenię

Nie wolno pozostawać obojętnymi. Nie wolno bać się i odrzucać chorych.

– Trudniejszy pacjent to wyzwanie dla psychiatrii, ale i dla... społeczeństwa. Pokutuje bowiem wśród ludzi obraz „niebezpiecznego świra”, i z tym obrazem należy skończyć – mówi dr Cichocki. – Osoby ciężej chore sporadycznie zagrażają innym. Zazwyczaj cierpią na różnego rodzaju dziwactwa i rzadko są naprawdę niebezpieczne.

Maria, lat 47. Od lat w psychozie, doświadcza nieustannych napięć. Wycofana społecznie. Jej życie społeczne w zasadzie nie istnieje: boi się ludzi, jest pewna, że ją „dopadną”. Rokowania w jej przypadku są bardzo niepokojące. Być może będzie musiała na stałe leczyć się w szpitalu.

Osoby ciężej chore to często takie, które odstawiły leki lub są nieodpowiednio leczone. – Stanowią wyzwanie dla nas, lekarzy. Sam jeżdżę do takich pacjentów, rozmawiam, staram się zaopiekować. Nie wolno zostawiać ich bez pomocy i rozkładać ręce, mówiąc: „Nie chce się leczyć, ja mu na siłę nie pomogę”.

Pan Krzysztof leczył się kilka lat temu po ciężkim epizodzie związanym z omamami. Jednak dobrano mu świetnie leki, a rodzina wsparła go w procesie leczenia. Również pracodawca – co nie jest częste – rozumiał istotę choroby i nie zwolnił go, a dał szansę na stanięcie na nogi. – Mam dwoje dzieci, buduję dom, pracuję. Żyję zwyczajnie i chciałbym, by osoby takie jak ja również miały taką szansę i potrafiły odnaleźć zwyczajność w tej ciężkiej chorobie – mówi.

Żeby naprawdę pomóc ludziom dotkniętym schizofrenią, potrzeba zrozumienia, otwartości i konkretów. – Te konkrety to programy aktywizujące, włączające do społeczeństwa, ułatwiające podjęcie aktywności i pracy – mówi prof. Kmieciak. – To się wszystkim opłaci, bo mówimy o osobach najczęściej bardzo zdolnych, o ogromnej wrażliwości.•

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama