Kobieta i mężczyzna są sobie potrzebni

S. Anna Mikołajewicz ASC i o. Piotr Kantorski OFMConv mówili o męskości i kobiecości na Spotkaniu Młodych w Legnickim Polu.

W sobotę konferencję osobno do kobiet i do mężczyzn wygłosili kolejno - adoratorka Krwi Chrystusa s. Anna i franciszkanin o. Piotr. 

- Pan Bóg nas stworzył jako kobiety oraz jako mężczyzn i tego chciał. To jest dobre. W różny sposób przeżywamy więc świat, miłość, relacje. Dlaczego jesteśmy kolorowi? Bo Pan Bóg jest kolorowy. W Nim zawierają się wszystkie barwy. Chciał, byśmy byli dla siebie darem, uzupełniali się - mówiła s. Anna Mikołajewicz.

Zakonnica przekonywała, że obie płcie są wzajemnie sobie potrzebne. Przytoczyła fragment z Księgi Izajasza, w którym Pan Bóg posługuje się obrazem kobiety mówiąc, że jak matka pociesza swoje dziecko, tak On nas pocieszy.

26. Spotkanie Młodych "Odnowa" (sobota)

Foto Gość DODANE 24.08.2019 AKTUALIZACJA 24.08.2019

26. Spotkanie Młodych "Odnowa" (sobota)

​​​​ZOBACZ ZDJĘCIA: Trzeci dzień 26. Spotkania Młodych Diecezji Legnickiej pod hasłem "Odnowa". 

więcej »

- My kobiety jesteśmy często zakompleksione, ale może kompleksy pomagają nam w zmianie, że będziemy chciały być lepsze. Byle tylko nie uchwycić się kłamstwa, że musimy spełniać jakieś warunki, żeby być wystarczająco dobre. Nie musimy na nic zasługiwać - stwierdziła s. Anna.

Podkreślała, że często kobiety próbują jakoś zapracować na miłość u innych, a prawda jest taka, że nie musimy być lepsi ani gorsi, żeby być kochani. Jesteśmy kochani za nic.

- Najpiękniejsze historie kobiet to te, które uwierzył, że są kochane. Maryja musiała zaufać Bogu żeby wejść w to, co On dla niej przygotował. Ale ona wiedziała komu ufa, że Bóg ją przeprowadzi przez ciemność. Przetrwała śmierć syna na krzyżu, bo miała w sobie ufność. Ewie zabrakło zaufania w Bożą miłość - opowiadała zakonnica.

Przypomniała, że historia dialogu Ewy z Adamem to historia zwątpienia w to, że Bóg jest dobry. Ewa pomyślała, że jakiś podstęp musi być w tym, że zabroniono im spożywania owocu z "drzewo poznania dobra i zła".

- Na wzór Maryi trzeba przypominać sobie nieustannie, komu uwierzyłyśmy i jednocześnie w tym wytrwać. Nie potrafię zrozumieć reklam kosmetyków w stylu: "jesteś tego warta". Jak moja wartość może być porównywalna do kremu? U Pana Boga nie musimy na nic zasługiwać, na Jego miłość, uwagę, czy troskę. Nie umiemy tego przyjąć tak po prostu, bo nie jesteśmy tego nauczeni - oświadczyła adoratorka Krwi Chrystusa.

O. Piotr Kantorski zachęcał męską część spotkania młodych do oddawania życia na wzór Jezusa. Jak mówił, miarą chrześcijańskiego, prawdziwego bohaterstwa jest dobrowolne zostawienie tego, co moje i zrobienie czegoś dobrego dla drugiego. Chodzi o rezygnację z własnych pragnień i potrzeb, by drugi człowiek miał lepiej. Franciszkanin podawał za przykład biblijne postacie Jonatana i Dawida.

- Jeżeli ja potrafię dawać siebie dla kogoś, to będzie to widoczne w konkretnej relacji. Warto przeżywać Boże braterstwo. Jestem jedynakiem i zawsze chciałem mieć braci. Teraz moim współbracia w zakonie mówią: Pan Bóg się przychylił do twojego pragnienia i dał ci wielu braci - mówił o. Piotr.

Zaznaczył, że król Dawid nie był tylko superbohaterem, ale człowiekiem, który błądził i musiał się nawracać. Zakonnik dodał, że w Biblii znajdziemy kilka fragmentów, które pokazują płacz mężczyzny. To choćby sytuacja, gdy Jezus zapłakał nad swoim martwym przyjacielem Łazarzem.

- Może masz jakąś przestrzeń, z którą sobie nie radzisz. Jak nie zaczniesz się w tej intencji modlić, jak Dawid w psalmie, to nic z tego dobrego nie wyjdzie. Jeśli w tym problemie przywołasz Boże imię, Bożą obecność, zaczną dziać się cuda. Pan Bóg wyprowadzi cię drogami dla ciebie nie do wyobrażenia - tłumaczył zakonnik.

Bohaterstwem nazwał nieustanny powrót do Boga w życiu. Natomiast Duch Święty może pojawić się w życiu jak u Dawida, jak rosa - niezauważalnie, bezszelestnie.

- A my czasem oczekujemy fajerwerków, wielkich wydarzeń. Bohaterstwo na wzór Chrystusa znajdziemy w Biblii. Z dawidowego rodu, czyli z rodu tego, który był najmniejszy, rudy i trudnił się pasterstwem, pochodzi sam Mesjasz. Z tego rodu bierze się Zbawiciel. Prośmy Boga, by każdego z nas udoskonalał swoją łaską tak, jak On tego chce, nie tak, jak myśmy sobie to wymyślili - stwierdził o. Kantorski. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .