"Wigilijny opłatek to nie towar, powinien być pobłogosławiony"

Wigilijny opłatek to nie jest zwykły towar, powinien być pobłogosławiony - przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu podkreśla szczególne znaczenie opłatka. „Ocalmy piękną tradycję wieczerzy wigilijnej. Dzielmy się pobłogosławionym opłatkiem. Zadbajmy o duchowy wymiar świąt Bożego Narodzenia”. Dodaje także: „Jeśli ktoś ma opłatek, który nie jest jeszcze pobłogosławiony, to powinien się o to zatroszczyć”.

Rzecznik Episkopatu zwraca uwagę na duchowe skutki błogosławieństwa. Przypomina słowa wprowadzenia do księgi „Obrzędów błogosławieństw”: „Błogosławieństwa ustanowione na wzór sakramentów zawsze oznaczają przede wszystkim duchowe skutki, które osiąga się przez wstawiennictwo Kościoła”.

Nawiązując do słów modlitwy błogosławieństwa opłatków, ks. Rytel-Andrianik przypomina: „Łamiąc się opłatkiem na początku wieczerzy wigilijnej nie tylko składajmy sobie życzenia, ale także wybaczajmy sobie urazy. Bądźmy dla siebie dobrzy jak chleb, którym się dzielimy”.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • tomaszln
    14.12.2019 12:58
    Opłatek tradycyjnie rozprowadzany przez organistów, panie z Caritas czy ludzi dobrej woli z danej parafii jest poświęcony.
    Kupowanie opłatka w sklepie jest wyborem ateistów, którzy chcą zachować tradycje rodzinne.

    Jedyny problem występuje, gdy ten poświęcony, parafialny opłatek którym łamiemy się w naszych domach nie jest zapowiedzią rodzinnych wspólnych świat, leczy tylko elementem obowiązkowej tradycji. Gdy rozpoczyna wieczerzę, ale wieczerza nie kończy się wspólną Pasterką, lecz kłótniami, obrażaniami, kacem, to chyba jednak lepiej jest kupić opłatek w sklepie.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .