Jak zbudować szczęśliwy związek?

Jak dbać o relacje w małżeństwie i rozwiązywać konflikty? Czy szczęśliwa rodzina musi być idealna? Odpowiadają Marta i Henryk Kuczajowie, małżeństwo z 25-letnim stażem.

Fundamentem szczęśliwej rodziny jest miłość małżonków, którzy czerpią siłę i radość z miłości Boga - mówią w rozmowie z Family News Service Marta i Henryk Kuczajowie.

Miłość rodzinna: powołanie i droga do świętości" - to hasło tegorocznego Światowego Spotkania Rodzin, które odbędzie się w dniach od 22 do 26 czerwca w Rzymie. Zapoczątkował je papież Jan Paweł II w 1994 roku. To okazja do podjęcia refleksji nad małżeństwem i rodziną i podzielenia się znaczeniem relacji rodzinnych w codziennym życiu. Z rocznym opóźnieniem, spowodowanym pandemią, spotkania powracają w nowej formie.

Program spotkań ukierunkowany jest nie tylko na duszpasterstwo rodzin i ich formację, ale również na przygotowanie młodych do życia w rodzinie.

Jednymi z uczestników będą państwo Marta i Henryk Kuczajowie z Krakowa, małżeństwo z 25-letnim stażem, posiadające piątkę dzieci. Są aktywni w duszpasterstwie rodzin archidiecezji krakowskiej i Domowym Kościele. W rozmowie z nami opowiadają jak zbudować trwałe więzi, jak dbać o relacje w małżeństwie i rozwiązywać konflikty oraz przekonują, że szczęśliwa rodzina wcale nie musi być idealna.

Trudności w małżeństwie można pokonać

Małżonkowie tłumaczą, że dla nich sakrament małżeństwa to relacja, którą trudno byłoby stworzyć bez obecności Pana Boga. - On otwiera nas na miłość, przebaczenie drugiemu człowiekowi, mimo jego słabości oraz wad. Tam gdzie jest Bóg, tam jest i bezpieczeństwo - dodają.

Państwo Kuczajowie przyznają, że doświadczenia uczestników spotkania rodzin są różne. Dla większości jest to czas głębokiego doświadczenia wiary.

Przekonują, że miłość małżeńska może być piękna i zdradzają przepis na udaną i satysfakcjonującą relację. - To, co kształtuje relacje w małżeństwie to trwanie na modlitwie - podkreślają.

Mówią też, że bardzo ważne jest to, aby mieć pragnienia dotyczące małżeństwa. - Człowiek nie zawsze jest dojrzały do pięknego związku. Ale jeśli jest w nas pragnienie pracy nad sobą i świadomość ograniczeń oraz pragnienie zwrócenia się o pomoc do Boga, to On pomaga zrealizować zamierzone cele - tłumaczą. Wyjaśniają, że w relacji małżeńskiej ważna jest prawda i wzajemna uczciwość.

Dlaczego uczestniczą w Światowych Spotkaniach Rodzin? - Jesteśmy ludźmi i wierzymy, że Ktoś ma lepszy plan dla naszego małżeństwa. Takie spotkania to okazja, aby ożywić wiarę, zobaczyć inne małżeństwa, porozmawiać z nimi i poczuć ducha wspólnoty i jedności serc - mówi pani Marta Wierzbicka-Kuczaj.

Kobieta tłumaczy, że dzięki świadectwom małżeństw można pochylić się nad własnym związkiem, spróbować pokonać trudności, które są nieodłącznym elementem codzienności. - Spotkania dają moc i na nowo pozwalają odkryć nadzieję, że piękne, wspólne życie jest możliwe - mówi nam pan Henryk.

"Relacje buduje się w czasie"

Widok tysięcy rodzin, które mimo przeciwności są razem, inspiruje do tego, aby poczuć wdzięczność za powołanie i na nowo spojrzeć na małżeństwo. - To jest według mnie wielka wartość bycia z innymi. Każda rodzina jest pomocą dla siebie nawzajem, każda rodzina przeżywa trudności, znaki zapytania, nie wiemy czasem jaką podjąć decyzję, a po rozmowie doświadczamy, że ktoś już rozwiązał podobną trudność i dzieli się swoim świadectwem - przyznaje pan Henryk.

Mężczyzna przekonuje, że warto podjąć trud budowania relacji, aby zapobiec jej odbudowywaniu. Wskazuje też, że w dbaniu o więzi ważny jest czas, jaki poświęcamy dla siebie nawzajem. - Relacje buduje się w czasie - podkreśla pan Henryk.

Szczęśliwa rodzina nie musi być idealna

Jak przygotować się na takie spotkanie? - Udział powinien być poprzedzony modlitwą. Po ludzku, dystans do pokonania jest spory, pod względem finansowym taki wyjazd też jest wyzwaniem dla domowego budżetu. Długo się zastanawiałem czy to ma sens! - mówi pan Henryk. Tłumaczy nam dlaczego się zdecydował. - Ważna jest świadomość tego, że małżeństwo jest wspólnotą świętą, ale niedoskonałą. Dobrze jest pamiętać, że jedziemy też w jakimś celu - opowiada.

Pan Henryk przekonuje, że trudne doświadczenia w małżeństwie da się pokonać, a szczęśliwa rodzina wcale nie musi być idealna. - Całe życie uczymy się siebie. Nie chcemy popełniać błędów, ale one i tak się zdarzają. Dobrze jest dawać sobie szansę na powrót do jedności. A ta jedność relacji najpełniej wyraża się w modlitwie - mówi Family News Service pani Marta Wierzbicka-Kuczaj.

Małżonkowie przyznają, że idealnej więzi nie da się stworzyć, ale warto troszczyć się o doskonałość na co dzień, na miarę indywidualnych możliwości.

- Papież Jan Paweł II powtarzał, że miłość to maksymalizacja aktualnych możliwości. Jeśli będziemy się tą miłością kierować, to bez względu na wszystko będziemy szczęśliwi. Szczęście jest naturalnym pragnieniem człowieka. Nie możemy jednak zapominać, że w życiu chodzi też o to, aby być zbawionym. To jest cel, które Bóg stawia przed nami - podsumowuje pan Henryk Kuczaj.

Więcej na temat światowego X Światowego Spotkania Rodzin w Rzymie na stronie: http://kodr.pl/category/x-swiatowe-spotkanie-rodzin/.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama