Cisza, która boli

– Wiemy, jak ważne jest życie. Jeśli można je uratować bądź przedłużyć, warto to robić. Pomoc zmienia serce ofiarodawcy, a choremu daje nadzieję. To lek, którego nie można kupić w żadnej aptece – mówi Justyna Panfilewicz.

Powtórna licytacja

Wśród osób angażujących się w różnego rodzaju pomoc dla Tomasza są pielęgniarki skierniewickiego szpitala: Agnieszka Zaborska, Anna Głowacka i Mariola Juźwikowska. Wszystkie trzy zgodnie twierdzą, że wielu takich osób się nie spotyka. – Tomka poznałam na oddziale dializ – mówi Agnieszka. – Jest skryty. Długo nie przyznawał się, że nie ma pieniędzy na zabiegi. Słysząc o tym, postanowiłam działać. O jego trudnościach opowiedziałam moim przyjaciołom, z którymi działam w stowarzyszeniu Czerwona Pomarańcza, a także w kole i klubie PCK Życie. Od razu wszyscy byli na tak – opowiada.

Na efekty długo nie trzeba było czekać. Pomoc poszła kilkutorowo. Poza zbiórkami pieniędzy prowadzonymi w parafiach rozpoczęła się też akcja pozyskiwania honorowych dawców krwi. Piotr i Joanna Wasiakowie, członkowie Czerwonej Pomarańczy, w ramach akcji informacyjnej prowadzonej wśród znajomych i na Facebooku zwrócili się o pomoc m.in. do Justyny Panfilewicz, piosenkarki pochodzącej ze Skierniewic, która w tym roku w Opolu razem z Mariuszem Wawrzyńczykiem wygrała w konkursie „Debiuty”. Piosenkarka bez chwili zastanowienia włączyła się w akcję.

– Na naszą prośbę Justyna spotkała się z Tomkiem w szpitalu, gdzie nagrała krótki apel o oddawanie krwi i zrobiła sobie z nim kilka zdjęć. Apel jeszcze tego samego dnia trafił na portale społecznościowe, a jedno ze zdjęć – najpierw na kubki, a potem na licytację – opowiada Piotr Wasiak. Piosenkarka o potrzebie oddawania krwi mówiła też podczas koncertu w Skierniewicach. Efektem jest zdecydowany wzrost liczby dawców.

– Jestem świeżo po podobnej sytuacji w najbliższej rodzinie. Wiem, że trzeba reagować bardzo szybko. Gdy mogę pomóc, nie odmawiam. Dobrze wiem, czym jest wolontariat. Jeszcze przed Opolem angażowałam się w pomoc bezdomnym zwierzętom. Kiedy po raz pierwszy poproszono mnie o wsparcie Tomka, tym bardziej nie miałam wątpliwości. Wrażliwość wyniosłam z domu. Jadąc do Tomka, bałam się, że się rozkleję. Potem, na koncercie, trudnym momentem był apel o krew połączony z kompozycją, którą napisałam dla mojego taty. Mam jednak nadzieję, że moje słowa dotarły do wielu wrażliwych osób, które nie pozostaną na nie obojętne – marzy Justyna.

Reakcje fanów, a także osób wrzucających do puszek pieniądze, zaskoczyły wolontariuszy. – Pewien mężczyzna, kiedy przyszedł odebrać swój wylicytowany kubek, nie dość, że zapłacił za niego podwójnie, to jeszcze przekazał go do ponownej licytacji. Patrząc na niego, pomyślałam, że musi być niesamowitym człowiekiem. Każdy przecież chce mieć gadżet potwierdzający jego dobroć. On zrobił inaczej, mimo że kubek bardzo mu się podobał – opowiada Joasia Wasiak.

Niezwykłych przypadków było znacznie więcej.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg