Zabili dziecko i wyprodukowali szczepionki

Nie ma wątpliwości. Linia komórkowa WI-38, dzięki której wyprodukowano wiele szczepionek, np. przeciwko różyczce, pochodzi od zabitego na etapie płodowym dziecka.

"W 1962 roku Leonard Hayflick stworzył szczep komórkowy z abortowanego płodu. Ponad 50 lat później WI-38, pozostaje ważnym, ale kontrowersyjnym, źródłem komórek" - czytamy na portalu nature.com. Portal podaje całą historię zabitego dziecka i szczepionek wyprodukowanych po aborcji.

W 1962 roku w Szwecji w zgodzie z prawem abortowano czteromiesięczne dziecko. Jego płuca zostały wysłane do Filadelfii, gdzie Leonard Hayflick wykorzystał je do wytworzenia szczepionek przeciw różyczce, wściekliźnie, polio, ospie wietrznej i półpaścowi.

Kobieta, która poddała się aborcji nie wydała zgody na wykorzystanie dziecka do badań. Dziś także nie chce wypowiadać się na ten temat. Lekarze, którzy dokonali aborcji już nie żyją. 

Zdaje się, że naukowcy nie widzą nic nieetycznego w tym, co zrobili ich poprzednicy. "Te komórki z jednego płodu bez wątpienia uratowały życie milionów osób" - podkreślał jeden z nich. Naukowcy zauważają, że nigdy żadnej innej komórce ludzkiej nie poświęcono tylu badań.

Sprzeciw wobec sprawy wyraziła Stolica Apostolska. Watykan podkreśla, że szczepionki, które powstały z zabitych ludzi powinny budzić poważny sprzeciw sumienia, a jeśli jest to możliwe trzeba domagać się ich zastępników, które nie wymagają likwidacji życia ludzkiego.

Jeśli nie jest możliwe ich otrzymanie, wówczas po jasnym sprzeciwie sumienia, możliwe jest ich zastosowanie.

 

 

«« | « | 1 | » | »»
  • Kuba
    12.08.2013 15:12
    Co znaczy "nie jest podawana wtedy, kiedy trzeba"? Pierwszą dawkę szczepionki MMR podaje się w 13-14 miesiącu życia, a kolejną w 10 roku życia. W szczepieniu przeciwko różyczce nie chodzi o to, żeby uchronić dziecko przed zachorowaniem (choroba ma łagodny przebieg, a nawet może przebiegać bezobjawowo, oczywiście, mogą zdarzyć się powikłania, ale to rzadkość), natomiast boimy się różyczki u ciężarnych, gdyż powoduje ciężki zespół wad płodu. Poza tym, nie można jednoznacznie ocenić, czy zastosowanie tej szczepionki jest moralnie złe, zwłaszcza, jeśli widnieje ona w programie szczepień obowiązkowych. Jak by to miało wyglądać? Lekarz odmawiający obowiązkowego szczepienia popada w konflikt z prawem (trudno tutaj znaleźć uzasadnienie dla klauzuli sumienia, gdyż samo podanie preparatu nie powoduje skutków niezgodnych z sumieniem katolika. Oczywiście, matka może nie zgodzić się na szczepienie dziecka. Ale jeśli się zgadza, to lekarz nie ma prawa odmówić, gdyż szczepionka ma udowodnione działanie i chroni dziecko. Jest jeszcze jeden aspekt. Coraz prężniej działają tzw ruchy antyszczepionkowe. Nie dawajmy im argumentów do ręki, gdyż generalnie potrzeby szczepień nikt przy zdrowych zmysłach i posiadając jakąkolwiek wiedzę nie zaneguje a jeśli wyszczepialność spadnie wystarczająco drastycznie, możemy się spodziewać nowych zachorowań na choroby, które obecnie funkcjonują w wielu przypadkach tylko w kontekście szczepień, a nie zachorowań czy leczenia.
  • beneq
    12.08.2013 19:02
    ciekawe jest to, że tak naprawdę - wyczytane w necie, wcale nie na stronach "pro-life" lub innych tego typu - że przechorowana różyczka daje ponad 90 % brak zachorowań w życiu dorosłym, a po szczepieniu 40-50%.
    Jest oczywista obawa co do zdrowia dziecka na etapie płodowym, jednak podane wyżej dane dają do myślenia...
  • do admina
    12.08.2013 23:37
    prosze zamiescic moj komentarz do postu Kuby - "klamca klamca Kuba" - nie ma absolutnie zadnego powodu dla ktorego mialby on byc nie zamieszczony, a jednak... Boicie sie kleszczy big pharmy czy o co chodzi
  • to prawda niestety
    12.08.2013 23:45
    tak, to jest prawda niestety; najgorsze że np.są zamienniki dla nieetycznych szczepionek (mam tu na myśli np.różyczkę albo Heinego-Medine), ale się nie stosuje. Np. na różyczkę jest, ale w innej części świata. Na Heinego-Medine jest i w Polsce jest podawana etyczna + nieetyczna (ta doustna, stara, jest nieetyczna).

    Są możliwości, żeby inaczej, ale nie robią tego. Zwłoki po abortowanym dziecku - na nich można robić miliony.

    Ale jeszcze więcej dzieje się złego pod tym niebem, także odnośnie handlu zwłokami dzieci nienarodzonych. Cały świat opływa krwią.
    Jeżeli ktoś zgadza się, że jest taka szczepionka moralnie dobra i to dobre wykorzystywać kogoś dla własnego ratunku albo na poczet wielu - to zapraszam do handlu ludzkimi organami z krajami, które po cichu to robią: masz raka wątroby to kup wątrobę po niewinnie osadzonym więźniu z Korei. Czy to też jest o.k.?

    Zbrodni na tym świecie jest wiele - na szczęście sąd będzie nad każdym człowiekiem, nikt nie umknie od tego. Odpowiemy wszyscy za swoją odpowiedzialność zarządzania życiem i światem. Łudzimy się, że nie będziemy odpowiadać, oszukujemy swoje umysły, że śmierć i nic dalej - to takie łatwe.. .Ale dzień sądu nadejdzie, i zdamy sprawę co zrobiliśmy z tą wydzierżawioną cząstką. Polecam uporządkować swoje życie, iść za JEZUSEM z całych sił i z całego serca, i zacząć nieść życie innym zamiast zabierać życie innym. Pozdrawiam!!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.