Sejm ograniczy dostęp do pornografii w Internecie? - sprostowanie

Grupa posłów PiS postanowiła wrócić do zgłoszonego przed dwoma laty projektu, ograniczającego dostęp do pornografii w Internecie - podał wprost.pl, powołując się na posła Arkadiusza Mularczyka. W rozmowie z gosc.pl poseł sprostował tę informację.

Przyznał, że dwa lata temu, gdy PiS był w opozycji, on sam i inni posłowie PiS przygotowali projekt zmian w prawie. Chodziło wówczas o filtry do blokowania pornografii na poziomie dostawcy internetu. Teraz jednak - wbrew doniesieniom wprost.pl - żadna grupa posłów nie wróciła do tej inicjatywy. Było natomiast w Ministerstwie Cyfryzacji spotkanie z organizacjami pozarządowymi na temat internetowego dostępu do pornografii.

Zdaniem posła Mularczyka, istnieje potrzeba zajęcia się tą sprawą, ale jest to zadania Ministerstwa Cyfryzacji. Dlatego nie ma obecnie żadnego poselskiego projektu ustawy w tej dziedzinie. Nie ma także projektu rządowego, o czym poinformował na Twitterze rzecznik Ministerstwa Cyfryzacji. Nie jest jednak wykluczone - jak zaznaczył poseł Mularczyk - że taki projekt poselski pojawi się w przyszłości.

Przeczytaj też:

«« | « | 1 | » | »»
  • kradzież biskupa
    05.12.2016 12:01
    Należy się spodziewać protestów na ulicach podobnych do tych "czarnych" i haseł o "łamaniu demokracji". Oby rząd nie ugiął się (ponownie) pod tymi protestami i zrealizował zapowiadaną inicjatywę do końca.
  • Trolejbusńń
    05.12.2016 17:44
    Trzy literówki w trzech akapitach. Rozumiem służbę prawdzie, lecz aż takiego pośpiechu nie ma.
  • Gość
    05.12.2016 20:23
    Istotne jest to że nie jest możliwe utrudnienie dostępu do pornografii bez śledzenia całego ruchu sieciowego obywateli. Jeśli takie śledzenie zostanie wprowadzone dzisiaj na potrzeby warki z pornografia, w przyszłości, być może za innych rządów, może zostać wykorzystane do inwigilacji obywateli i do cenzury. Całkowita blokada dostępu do treści pornograficznych w Internecie nie jest technologicznie w ogóle możliwa bez blokady dostępu do kluczowych funkcji Internetu, takich jak szyfrowane połączenia. Dlatego takie prace nie miałyby sensu. Stracimy dużo jako obywatele nie zyskując wiele. Lepiej jest edukować o złych skutkach pornografii, ewentualnie blokować dostęp w ramach gospodarstwa domowego (są do tego programy), bez udziału Państwa.
  • Gość
    06.12.2016 09:32
    Niestety całkowite ograniczenie nie będzie możliwe. Są np. czaty (nie tylko) erotyczne, a których uczestnicy prowadzą wulgarne rozmowy, przesyłają pornograficzne zdjęcia, filmy oraz na żywo w kamerze obnażają się. Są też różne strony, które pod pozorem "edukacji", czy "porad" wciskają pornograficzne treści. Są również portale randkowe "w wersji porno".
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.