W Rosji zabija się kilka razy więcej dzieci, aniżeli się ich rodzi

Witalij Miłonow, poseł Dumy Państwowej z Petersburga, członek partii Jedna Rosja wystąpił z projektem ustawy, aby 18 listopada ustanowić w całym kraju dzień sprzeciwu wobec aborcji, pod nazwą „Dzień walki z aborcją”.

Wybór daty nie jest przypadkowy. Właśnie 18 listopada 1920 r., a więc tuż po zdobyciu władzy w kraju, bolszewicy wydali rozporządzenie legalizujące aborcję na całym terytorium Rosji. Zgodnie z bolszewicką nowomową, rozporządzenie nazywało się „O ochronie zdrowia kobiet” i było sygnowane przez Komisariat ds. Zdrowia oraz Komisariat ds. Sprawiedliwości. Był to pierwszy w świecie akt prawny, w którym państwo zezwalało na aborcję, realizowaną na życzenie kobiety w każdej sytuacji. Wkrótce aborcja stała się dla kraju prawdziwą plagą społeczną, gorszą aniżeli głód oraz zniszczenia po wojnie domowej. Dzietność na terytorium Związku Sowieckiego w ciągu kilku lat zmniejszyła się o 25 procent. W tej sytuacji władze zdecydowały się na ograniczenie prawa do aborcji, wprowadzając w 1924 r. specjalne komisje, które miały rozpatrywać podania kobiet w tej sprawie. Później aborcję zakazano w przypadku kobiet będących w pierwszej ciąży, natomiast w 1936 r. ograniczano ją jedynie do kilku szczególnych przypadków. Liberalizacja prawa w tym zakresie nastąpiła w 1955 r., a następnie w 1987 r., kiedy wprowadzono do przepisów prawnych pojęcie aborcji z przyczyn socjalnych, co praktycznie umożliwiło jej wykonywanie w każdym przypadku do trzeciego miesiąca ciąży.

W uzasadnieniu swej inicjatywy Miłonow pisze, że tylko z oficjalnych państwowych statystyk wynika, że rocznie w Rosji dokonuje się milion aborcji w sytuacji, podczas gdy rodzi się półtora miliona dzieci. Jeśli jednak dodać do tego liczbę aborcji dokonywanych w prywatnych klinikach, które nie są objęte państwowymi statystykami, wyszłoby, że rocznie w Rosji zabija się kilka razy więcej dzieci, aniżeli się ich rodzi. Zdaniem posła, ustanowienie oficjalnego dnia protestu przeciwko aborcji będzie ważnym instrumentem, umożliwiającym zmianę społecznego nastawienia do tego problemu. Pierwszym krokiem powinno być, co od dawna postuluje rosyjski Kościół prawosławny, ale także wiele innych wspólnot chrześcijańskich oraz Kościół katolicki w Rosji, wykreślenie aborcji z listy refundowanych procedur medycznych.

Miłonow także w przyszłości występował z wieloma inicjatywami na rzecz obrony życia w Rosji. Należy do konserwatywnego skrzydła „Jednej Rosji” i był inicjatorem m.in. prawa o zakazie propagandy homoseksualizmu wśród młodzieży, które spotkało się z niechętną reakcję Kremla, ale ostatecznie - na skutek pod oddolnego nacisku - zostało uchwalone.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.