Kultura niepicia

– Kolega z imprezy mnie nie zaakceptował, ale wie jednocześnie, że ze mną nie wypije – mówi z dumą Damian Giczewski.

Moment złożenia przysięgi abstynenckiej Damian przeżył w Krościenku. Do dziś pamięta grono osób idących w procesji, aby wypowiedzieć słowa ślubowania. – Składaliśmy przysięgę na pierwszej księdze krucjaty. Długi rząd wyciągniętych dłoni obecnych członków Krucjaty Wyzwolenia Człowieka robił wrażenie. Miałem na początku w sobie niepewność, ale czułem wielkie wsparcie ludzi wokół mnie. Była też radość, że staję się jednym z nich. To było piękne przeżycie, kiedy położyłem na księdze swoją dłoń. Była to ta księga, którą stworzył ks. Blachnicki. Miałem okazję ją potem przejrzeć i znalazłem w niej wielu znajomych – wspomina Damian.

Księga ma dla młodych szczególne znaczenie, bo znajduje się w niej podpis św. Jana Pawła II. Podczas jego pobytu w Nowym Targu przywieziono ją na spotkanie z papieżem. Młody student z Olsztyna zna wiele osób ze środowiska oazowego, które podpisały krucjatę na całe życie. Ona bowiem trwa do czasu, aż zniknie problem uzależnień, a do tego droga długa. – Krucjata jest również budowaniem relacji z Bogiem. Wiemy przecież z Pisma Świętego, że post jest bardzo owocnym i mocnym rodzajem modlitwy. Myślę, że Pan Bóg działa cuda, odpowiadając na nasze modlitwy i wyrzeczenia – tłumaczy Damian.

Wesele bez procentów

Adrian Grabowski podjął decyzję o wstąpieniu do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka na całe życie. – Moja przygoda z krucjatą rozpoczęła się od oazowych rekolekcji sylwestrowych w Nowym Kawkowie w roku 2004, które prowadził ks. Ryszard Andrukiewicz. Było to równocześnie przygotowanie do sakramentu bierzmowania. Wtedy usłyszałem pierwszy raz o krucjacie i tak się do niej przekonałem, że złożyłem przysięgę na rok – wspomina. Zachowanie ślubów nie było problemem, choć Adrian był wtedy nastolatkiem i szkolni koledzy nie do końca go rozumieli.

– Odbiór mojej decyzji jest różny nawet dziś. Jest to temat, który uderza w takie podstawowe przeświadczenie ludzkości, że wszyscy piją. W moim przypadku było tak, że pomysł na trzeźwość bardzo mi pasował. Czekałem jako nastolatek, aby skończyć 18 lat i podpisać krucjatę na całe życie – opowiada. Stało się to w Rzymie na rekolekcjach oazowych. W sercu nosi radosne doświadczenie i widok wielu młodych ludzi, którzy składali przysięgę.

Co go przekonało do takiej decyzji? – Pochodzę z rodziny, w której był obecny problem alkoholowy. Dlatego sama idea modlitwy za osoby uzależnione od alkoholu i podjęcie postu w ich intencji była mi bardzo bliska. Zawsze pamiętałem o ojcu Maksymilianie Kolbem i myślałem o bezinteresownym darze z siebie. To jest dla mnie źródło radości – tłumaczy Adrian. Obecnie mieszka z żoną w Olsztynie. Ona również jest w krucjacie, co daje małżonkom siłę i szczególną więź.

W pamięci obojga dobrze zapisało się wesele, które było bezalkoholowe. – Decydująca była postawa wodzireja. Goście bardzo dobrze odebrali całą zabawę. Nie widziałem, żeby ktoś próbował popijać pod stołem lub w pokojach. Zabawa trwała do białego rana. Dodatkowo po naszym weselu dwie pary zdecydowały się na podobną formułę – opowiada A. Grabowski.

Co Adrianowi daje krucjata? – Najważniejsza sprawa to fakt, że bardzo bliska mi osoba nie pije już od kilku lat. Mam nadzieję, że ten post został przez Boga wysłuchany, dostrzeżony. W tej intencji podjąłem abstynencję. Może dlatego jest we mnie radość, bo widzę już owoce modlitwy – mówi. Owoce widzą też inni. I wcale nie jest tak, że małżonkowie z Olsztyna spotykają się jedynie z niezrozumieniem.

– Jest wielu ludzi, którzy nie akceptują pijaństwa, i to nas łączy – mówią. Jeśli nawet napotykane osoby nie rozumieją krucjaty, to jednak okazują często szacunek wobec podjętej decyzji. Adrian zachęca wszystkich do wejścia w krucjatę roczną. – To nie jest nic wielkiego – ten rok. Jednocześnie mogę poznać samego siebie. Jest to cenne doświadczenie życiowe, kiedy mogę stwierdzić, że są w moim życiu rzeczy, z których potrafię zrezygnować, i to mnie nie zubaża, ale dodatkowo otwiera na rzeczywistość duchową – tłumaczy.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja