Przed urodzeniem można leczyć

Prof. Anna Latos-Bieleńska mówi o ratowaniu życia nienarodzonego dziecka dzięki badaniom prenatalnym oraz o problemach etycznych związanych z tymi badaniami.

Bogumił Łoziński: Badania prenatalne mają przeciwników, gdyż zdiagnozowanie poważnej choroby może być w Polsce przesłanką do aborcji. Czy Pani Profesor ma w związku z tym dylematy etyczne?

Prof. Anna Latos-Bieleńska: Obserwowałam początki diagnostyki prenatalnej w latach 80. w Niemczech. Wskazaniem był wiek – wszystkim kobietom od 37. roku życia pobierano wody płodowe i badano kariotyp dziecka, aby wykryć zespół Downa. Cel był jednoznaczny – chodziło o to, aby dokonać aborcji, bo zakładano, że nikt nie chce urodzić dziecka z taką wadą. Dla mnie takie podejście było nie do przyjęcia i przez lata nie prowadziłam badań prenatalnych, choć jest to ważna część genetyki.

Co się wydarzyło, że jednak zmieniła Pani nastawienie do tych badań?

Dzięki rozwojowi medycyny wgląd w życie wewnątrzmaciczne stał się bardzo dobry. Na podstawie USG, badań biochemicznych i genetycznych można ustalić, czy dziecko prawidłowo rośnie, czy nie ma wad wrodzonych lub zaburzeń wymagających zmiany w prowadzeniu ciąży, czy nie jest konieczne np. podjęcie decyzji o wcześniejszym rozwiązaniu ciąży, aby dokonać operacji ratującej jego życie. Pojawił się termin „płód jako pacjent”. Nie wyobrażam sobie, że można nie diagnozować chorego dziecka, niezależnie od tego, czy ono się urodziło, czy nie. Odebrałoby mu to szansę na leczenie, być może ratujące życie.

Jakie choroby są leczone w okresie prenatalnym?

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowej akcji serca dziecka można podać matce lek nasercowy, który przeniknie do dziecka. Zaburzenia czynności serca są niebezpieczne, nieleczone mogą doprowadzić do jego śmierci.

A wady rozwojowe można leczyć przed urodzeniem?

Niektóre tak. Na przykład niedrożność cewki moczowej spowodowaną zastawką cewki tylnej. Nerki pracują, wytwarzają mocz, ale w najcięższych przypadkach dziecko nie może wydalić moczu, który w takiej sytuacji gromadzi się w pęcherzu moczowym. Robi się on ogromny, wypełnia cały brzuszek, wzrasta ciśnienie w układzie moczowym i dochodzi do uszkodzenia nerek. Ponieważ nienarodzone dziecko nie siusia do wód płodowych, dochodzi do braku płynu owodniowego, dziecko jest ściśnięte, zdeformowane, nie rozwijają się płuca, uciśnięta jest pępowina. Jeśli zabraknie interwencji, takie dziecko nieuchronnie zginie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama