Pół minuty od nieszczęścia

Stojący po kolana w wodzie chłopczyk walczy z falą odbojową wyrywającą mu z rąk materac.

W słoneczne dni trójmiejskie plaże roją się od tysięcy letników, których tłumy przywodzą na myśl ruchliwe centrum nowoczesnego miasta. Z racji wielości zdarzeń, nawet uważny obserwator może objąć swoją uwagą zaledwie to, co dzieje się w najbliższym otoczeniu. To co dla jednych jest źródłem radości, może okazać się ogromnym niebezpieczeństwem dla innych.

O krok od tragedii

Upalne przedpołudnie na plaży w Jelitkowie. Na kocach i ręcznikach leżą rozleniwieni ludzie. Kilku młodych, porwanych duchem zabawy, wygłupia się przy brzegu, wzbijając w górę rozbryzgi morskiej wody. Inni zajęci są grą w siatkówkę. Bezruch sąsiaduje tu z nieokiełznaną zabawą, a każdy z plażowiczów zajęty jest swoimi sprawami. Nikt nie dostrzega rozgrywającego się tuż przy brzegu dramatu. Stojący po kolana w wodzie chłopczyk walczy z falą odbojową, która próbuje wyrwać mu z rąk materac. Dziecko ma dwa, może trzy lata. Na jego twarzy widać przerażenie. Nagle z koca podrywa się młody mężczyzna. – Gdzie jest matka tego dziecka? – woła, wyciągając malca z wody. Okazuje się, że kobieta siedzi zaledwie pięć metrów od brzegu. Jest odwrócona plecami do morza. Z dużym zaangażowaniem rozmawia z koleżanką.

– Boże, przecież to moje oczko w głowie. Zawsze myślałam, że jestem dobrą matką. Może nawet, że jestem nadopiekuńcza. To była przecież zaledwie chwila – mówi przytulając chłopca. Ma łzy w oczach. Tym razem wszystko kończy się szczęśliwie. Ale tylko dzięki przytomnej postawie młodego człowieka.

Pilnuj swojego dziecka

Jak informują przedstawiciele pomorskiej policji, z nadmorskich miejscowości codziennie napływają meldunki o dzieciach, które zagubiły się na plaży. To właśnie ilość tych informacji spowodowała, że w sierpniu pomorscy policjanci postanowili rozpocząć akcję informacyjną „Maluch bezpieczny na plaży”. – Od początku sezonu prowadzimy „Akcję lato”. Działania podejmowane w trosce o bezpieczeństwo najmłodszych są jej częścią i wynikają z bieżących potrzeb – mówi podinsp. Adam Gruźlewski z wydziału prewencji KMP w Gdyni. Policjanci rozdają rodzicom spędzającym wolny czas w nadmorskich kurortach specjalne, przeznaczone dla dzieci opaski. Chcą, aby rodzice po wypisaniu swojego numeru telefonu umieszczali je na nadgarstkach malców. – To najłatwiejszy sposób na odnalezienie dziecka – stwierdza policjant.

– Bardzo łatwo jest zgubić dziecko na plaży. Może się to zdarzyć nawet tym, którzy uważają się za dobrych i opiekuńczych rodziców. Dzieci przebywające w tłumie potrafią momentalnie stracić orientację. Zwłaszcza, że pojawiło się zjawisko nagminnego stawiania parawanów. Dziecko przez nie nic nie widzi, ponieważ najczęściej sięgają one do wysokości jego wzroku – dodaje.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |